Nikon D850 — recenzja

Od momen­tu poja­wie­nia się infor­ma­cji o Niko­nie D850 (zobacz krót­ki repor­taż z Pol­skiej pre­mie­ry apa­ra­tu) wśród foto­gra­fów zawrza­ło. Czy to kolej­ny prze­ło­mo­wy apa­rat? Jak będzie się spra­wo­wał w rze­czy­wi­sto­ści? Kie­dy tyl­ko była moż­li­wość posta­ra­li­śmy się, żeby przyj­rzeć się jak ten apa­rat dzia­ła. Na począ­tek Paweł Duma przy­go­to­wał omó­wie­nie tego jak lustrzan­ka wyglą­da na zewnątrz, co kry­je się pod  kon­kret­ny­mi przy­ci­ska­mi, jak moż­na nie­któ­re z nich zapro­gra­mo­wać. Oczy­wi­ście powie­dział o róż­ni­cach jakie wystę­pu­ją mię­dzy D850 a inny­mi pro­fe­sjo­nal­ny­mi body Niko­na. Następ­nie prze­szedł do spraw­dza­nia jak apa­rat daje sobie radę w bar­dzo trud­nych warun­kach oświe­tle­nio­wych. Po pierw­sze nasta­wia­nie ostro­ści, po dru­gie spraw­dze­nie ISO. Pod­czas nagry­wa­nia tego odcin­ka zasta­ła nas noc. Paweł w pew­nym momen­cie zauwa­żył kaja­ka­rza na Wiśle. Posta­no­wił spraw­dzić jak w takiej sytu­acji radzi sobie auto­fo­kus. Jesteś cie­kaw co wyszło — oglą­daj.

Komentarze

komen­ta­rzy

Top